(+48) 530 068 508 kancelaria@msz-adwokat.pl

Blog

Rozwód.Alimenty.Kontakty z dzieckiem.Władza rodzicielska.Spadek.Podział Majątku.Prawo pracy

prawo rodzinne

bez tajemnic

Niegodność dziedziczenia. Wszystko co musisz wiedzieć.

utworzone przez kw. 1, 2021Spadek0 komentarzy

Czy wiesz, że nie zawsze osoba, która może być spadkobiercą na podstawie ustawy lub testamentu faktycznie go otrzyma?

Czasami zachowanie takiego przyszłego spadkobiercy skłania spadkodawcę do tego by pozbawić go prawa do spadku poprzez wydziedziczenie. A zatem robi to samodzielnie jeszcze za swojego życia sporządzając testament, w którym wskazuje osobę, która ma zostać wydziedziczona oraz powód takiej decyzji.

Jeżeli jednak spadkodawca nie zdecydował się na taki krok, a fakt, iż dana osoba miałaby cokolwiek otrzymać po zmarłym wywołuje jednak poczucie niesprawiedliwości. Czy wręcz jawi się jako niemoralne, można w określonych sytuacjach starać się już po śmierci spadkodawcy o uznanie konkretnego spadkobiercy za niegodnego dziedziczenia. 

Kiedy i jak można to zrobić? Co to daje?

Przesłanki niegodności dziedziczenia

Uznanie za niegodnego możliwe jest w 3 sytuacjach (i tylko w tych), a konkretnie wówczas gdy spadkobierca:

  1. Dopuścił się umyślnie ciężkiego przestępstwa przeciwko spadkodawcy
  2. Podstępem lub groźbą nakłonił spadkodawcę do sporządzenia lub odwołania testamentu albo w taki sam sposób przeszkodził mu w dokonaniu jednej z tych czynności
  3. Umyślnie ukrył lub zniszczył testament spadkodawcy, podrobił lub przerobił jego testament albo świadomie skorzystał z testamentu przez inną osobę podrobionego lub przerobionego.

Dopuszczenie się umyślnie ciężkiego przestępstwa przeciwko spadkodawcy

O tym, czy zachowanie danej osoby można uznać za przestępstwo umyślne rozstrzygać będą przepisy kodeksu karnego. Natomiast, czy w danym wypadku można mówić o przestępstwie “ciężkim”, dającym podstawę do uznania konkretnego spadkodkobiercy za niegodnego, ma prawo zdecydować sąd cywilny badający określoną sprawę. Co ciekawe, może tak uznać nawet wówczas, gdy nie doszło jeszcze do skazania takiej osoby w procesie karnym albo jest to niemożliwe. 

W braku wyroku karnego sąd dokonuje samodzielnie ustalenia i oceny tego, czy doszło do popełnienia umyślnie przestępstwa przeciwko spadkodawcy oraz czy jest ono przestępstwem ciężkim, przy czym powyższe nie jest ograniczone wyłącznie od przypadku braku możliwości wydania wyroku przez Sąd karny, czy też amnestii lub abolicji (wyrok SA w Warszawie z 4.6.2019 r., V ACa 31/19, Legalis).

Oznacza to, że dla stwierdzenia, iż doszło do umyślnego przestępstwa nie ma znaczenia, czy minęły już określone prawem karnym terminy przedawnienia, albo czy nastąpiło zatarcie skazania lub też czy czyn został objęty amnestią lub abolicją. Podobnie należy traktować sytuację ułaskawienia danej osoby przez prezydenta RP oraz immunitet danej osoby skutkujący czasową niemożliwość pociągnięcia danej osoby do odpowiedzialności karnej 

A sąd orzekający, dokonując oceny zachowania danej osoby przez pryzmat “ciężkiego” przestępstwa powinien mieć też na względzie okoliczności konkretnej sprawy (np. szczególne nasilenie złej woli spadkobiercy, okrucieństwo, chęć poniżenia lub upokorzenia spadkodawcy).

W konkretnym stanie faktycznym bowiem może się okazać, że obiektywnie „lekkie” przestępstwo będzie stanowić, ze względu na np. nasilenie złej woli spadkobiercy, podstawę niegodności. W każdym przypadku jednak czyn, jakiego spadkobierca dopuszcza się przeciwko spadkodawcy, by mógł być uznany za podstawę niegodności musi spełniać przesłanki czynu zabronionego, o jakim mowa w kodeksie karnym (wyrok SA w Warszawie z 11.8.2017 r. (VI ACa 1914/16, Legalis).

Z powyższego wynika, że nie ma zatem odgórnie określonego katalogu przestępstw, które należy klasyfikować jako “ciężkie”. Katalog ten nie jest ograniczony do przestępstw przeciwko osobie spadkodawcy, rodzinie i opiece. Niegodność może także dotyczyć przestępstwa przeciwko mieniu. W tym ostatnim wypadku musi być to jednak umyślne i ciężkie przestępstwo, za które można uznać jedynie takie, które godzi w podstawy egzystencji spadkodawcy (np. spalenie domu, stanowiącego centrum życiowe spadkodawcy, kradzież wózka inwalidzkiego, w konsekwencji czego spadkodawca zostaje pozbawiony możliwości poruszania się) – wyrok SN z 9.1.2014 r., V CSK 109/13, Legalis.

Nakłonienie spadkodawcy podstępem lub groźbą do określonego zachowania lub przeszkodzenie mu podstępem lub groźbą w określonym działaniu

Chodzi tutaj o sytuacje, kiedy to spadkobierca podejmuje określone działania by wpłynąć na sporządzenie testamentu o określonej treści. Albo takie, które mają powstrzymać spadkodawcę przed odwołaniem korzystnego dla takiej osoby testamentu albo sprawić, by testament niekorzystny odwołał.

Spadkobierca taki ma działać podstępem (umyślnie wprowadzając w błąd spadkobiercę np. przekazując mu nieprawdziwe informacje) lub groźbą (np. posługując się szantażem, że wyrządzi mu krzywdę jeśli nie sporządzi testamentu określonej treści). W efekcie tych działań, spadkodawca podejmuje decyzję o zmianie swojego pierwotnego zamysłu. 

By uznać określone działania za “niegodne” nie musi jednak nastąpić definitywny skutek w postaci trwałej zmiany kręgu osób uprawnionych do dziedziczenia po danej osobie (chociaż tutaj poglądy bywają podzielone i będą decydowały okoliczności danego przypadku). 

Dlatego warto zapamiętać, że nie uniemożliwia uznania danej osoby za niegodną to, że po wykryciu podstępu lub ustaniu stanu groźby testator dokonał w sporządzonym przez siebie testamencie zmian, które odwracały skutki, jakie powstały w następstwie działań osoby niegodnej. Krótko mówiąc, gdy spadkodawca zorientował się, że np. został wprowadzony w błąd i dokonał zmian w testamencie korygujących wcześniejsze zapisy.  

Jak również, że to, iż testament sporządzony pod wpływem podstępu lub groźby okaże się następnie bezwzględnie nieważny, nie wyklucza możliwości uznania spadkobiercy, który działał podstępnie lub groził spadkodawcy za niegodnego.

Nie wyłącza możliwości uznania danej osoby za niegodną to, że kierowała się dobrymi – w jej odczuciu lub powszechnym przekonaniu – intencjami lub motywami (np. nakłoniła spadkodawcę podstępem do odwołania testamentu, który niesprawiedliwie wyłączał od dziedziczenia najbliższych członków rodziny).

Sporne natomiast jest to, czy dany spadkobierca zostanie uznany za niegodnego, gdy podstęp lub groźbę stosuje (za jego wiedzą i zgodą) osoba trzecia. Działanie takie może jednak zostać zakwalifikowane jako ciężkie przestępstwo, czyli pierwszy opisany powyżej przypadek. 

Umyślne ukrycie lub zniszczenie testamentu

Ostatnią przesłanką jest umyślnie ukrycie lub zniszczenie testamentu spadkodawcy, podrobienie lub przerobienie jego testamentu albo świadome skorzystanie z testamentu przez inną osobę podrobionego lub przerobionego.

Powyższe zazwyczaj może mieć miejsce wtedy, gdy testament zawiera jakieś niekorzystne zapisy dla danej osoby, np. wzmiankę o jej wydziedziczeniu. 

Co ważne, istotne są już same intencje spadkobiercy. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 10 maja 1977 roku (I CR 207/77) zauważył, że jeśli spadkobierca próbował zniszczyć testament, który okazał się nieważny, wciąż może być uznany za niegodnego dziedziczenia. Wystarczy bowiem, że był przekonany, że testament wywiera skutki prawne i tym samym chciał te skutki usunąć.

W opisywanej przesłance nie jest ważne, czy to spadkobierca odnosi korzyść ze swojego działania w postaci ukrycia, zniszczenia, podrobienia lub przerobienia testamentu spadkodawcy, czy też korzyść tę odnosi osoba trzecia. 

Skutki uznania za niegodnego

Osoba taka zostaje całkowicie wyłączona od dziedziczenia. Nie ma prawa do jakiejkolwiek części majątku spadkowego, nawet zachowku. Takiego spadkobiercę traktuje się jak osobę, która nie dożyła otwarcia spadku. Spadek przechodzi więc na inne osoby. W przypadku, gdy posiada ona dzieci, spadek przechodzi na nie. Niegodność nie rozciąga się bowiem na dalsze osoby (zstępnych – dzieci, wnuki itd.), a dotyczy tej konkretnej, która została uznana za niegodną. 

Spadkobierca nie może być uznany za niegodnego, jeżeli spadkodawca mu przebaczył.

Kto może żądać uznania spadkobiercy za niegodnego dziedziczenia?

Każdy, to posiada w tym interes. Zazwyczaj będzie to spadkobierca, któremu w wyniku uznania danej osoby za niegodną przypadnie jej udział lub jego część (np. brat lub siostra, gdy dany spadkobierca nie posiadał dzieci ani małżonka). Ale może być to również spadkobierca, który ze względu na szczególne bliskie relacje ze zmarłym z pobudek moralnych nie chce by dana osoba otrzymała jakąkolwiek część spadku. A sama w wyniku wykluczenia danej osoby z kręgu spadkobierców i tak nic więcej nie dostanie. 

Jak wynika z uchwały Sądu Najwyższego składu 7 sędziów SN z 26 lutego 1968 r., III CZP 101/67 żądanie uznania spadkobiercy za niegodnego podlega rozpoznaniu w osobnym od postępowania o stwierdzenie nabycia spadku procesie. By doszło do stwierdzenia niegodności należy więc wystąpić na drogę sądową ze stosownym żądaniem. Przedstawiając konkretne dowody potwierdzające zaistnienie którejś ze wskazanych przesłanek. Niegodność trzeba udowodnić przed sądem. 

Uznania za niegodnego można żądać w ciągu roku od dnia dowiedzenia się o przyczynie niegodności, ale najpóźniej w ciągu trzech lat od otwarcia spadku.

***

Informacje tu zawarte mają jednak charakter bardzo ogólny, nie oddają złożoności wszystkich możliwości, a każda sytuacja jest przecież inna, także Twoja. Dlatego przed podjęciem jakichkolwiek kroków, warto skonsultować się z prawnikiem, który wnikliwie ją przeanalizuje i odpowie na wszelkie Twoje pytania. A także wskaże dalszy kierunek działania.

***

Jeśli masz pytania, potrzebujesz pomocy lub indywidualnej konsultacji skontaktuj się ze mną.

Jeżeli spodobał Ci się ten artykuł lub uważasz go za wartościowy, to będzie mi bardzo miło, jeśli podzielisz się nim z innymi. Daj mi znać w rozwiązaniu jakich problemów mogę Ci jeszcze pomóc.

A po więcej prawniczych ciekawostek zapraszam Cię też na Facebooka i Instagram.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witaj na Blogu!

Nazywam się 

Marta Szkliniarz

Jestem Adwokatem i Mediatorem Sądowym.

Już od blisko 15 lat pomagam moim Klientom przejść przez najtrudniejsze chwile w ich życiu.

Działam po to by przywrócić Twoje życie do normy i pomóc osiągnąć zamierzone cele.  Zapewnić komfort i bezpieczeństwo. Tak byś Ty mógł skupić się na sobie, swojej rodzinie, swoim biznesie, a nie na problemie, z którym do mnie przychodzisz.

Jeśli masz pytania lub potrzebujesz wsparcia, jestem tu żeby Ci pomóc.

Zadzwoń do mnie lub napisz. Porozmawiamy i pomyślimy nad najlepszym dla Ciebie rozwiązaniem.

Zajrzyj też tutaj

E-book Praktyczny przewodnik po sądowym savoir-vivre Adwokat Sosnowiec Marta Szkliniarz

Zapraszam Cię też serdecznie do pobrania darmowego e-booka

Kategorie

Archiwa

Mogą Cię także zainteresować

Od kogo można żądać zachowku?

Od kogo można żądać zachowku?

Gdy okaże się, że zostaliśmy pominięci w testamencie albo też spadkodawca za życia przekazał swój majątek komuś innemu, sporo osób rozważa dochodzenie zapłaty zachowku.  Warto wówczas pamiętać, że sprawa może okazać się trudniejsza niż przypuszczaliśmy, bo i tutaj...

czytaj dalej

Masz pytanie?

Potrzebujesz pomocy?

napisz do mnie lub zadzwoń

Kontakt

Rozwód.Alimenty.Kontakty z dzieckiem.Władza rodzicielska.Spadek.Podział Majątku.Prawo pracy

kontakt

    DANE KONTAKTOWE

    N

    zajrzyj koniecznie też tutaj

    adres

    ul. Małachowskiego 9/23

    41-200 Sosnowiec

    v

    kontakt

    tel. (+48) 530 068 508

    tel./fax (+48) 32 293 60 80

    e-mail: kancelaria@msz-adwokat.pl

    Pin It on Pinterest

    Share This